Logo
Ponad 20 000 użytkowników


Reklama
Reklama
21 września 2017
A Ty, który model byś wybrał?
2 tys.
Najpopularniejsze artykuły

Fikcja i rzeczywistość ...

Kochanie spóźnię się godzinkę dwie , zatrzymało mnie coś w pracy.Bardzo cię proszę zrób coś dobrego na kolacje ...


Trudne decyzje

Dziś zapytała mnie komu serce oddałem tamtej nocy ,gdy silników wrzask otworzył me oczy? Jak szybko bije tęt ...


Jedna chwila

Wsiadam na motocykl ten bardziej poważny, jestem odważny, na wheelie dwa metry nad ziemią latam, jeden błąd ...

21 września 2017
Lewa w górę dla tych, którzy mają w sobie werwę!
3.3 tys.
21 września 2017
Najwięksymi producentami motocykli są: Hero, Bajaj, Honda i TVS Indii Motor - zaskakujące?? Spośród japończyków, Kawasaki produkuje modele Ninja 300 i ER-6F w Indiach, Honda - model CBR 250 składa w w Tajlandii, Indiach i Indonezji, Yamaha swoją małą YBR 125 w Chinach i Tajwanie. Suzuki, mimo że główna linia produkcyjna znajduje się Hamamatsu, model Inazuma 250 to dzieło chińskich rąk.
Nie tylko Japońscy producenci decydują się na składanie swoich sąsiadów. KTM zleca prodkucje indyjskiej firmie Bajaj Auto. Jest to trzecia pod względem ilości wykonywanych jednośladów spółka na świecie.

Nie tylko Azja skupia dziś na sobie uwagę całego świata. Niektórzy producenci widzą potencjał płynący z prężnie rozwijającej się Ameryki Południowej. Ducati rozpoczęło ekspansję na rynek brazylijski, gdzie zamierza montować modele Diavel i Monster 796. W ubiegłym roku na podobny krok zdecydowało się BMW. Już niebawem, ze strony bawarskiej marki powinniśmy również usłyszeć coś więcej na temat oficjalnego stanowiska w sprawie produkcji motocykli o pojemności poniżej 500cc, które uzupełnią  segment małolitrażowych pojazdów w ich ofercie. Mają być one produkowane we współpracy z indyjską TVS Indii Motor.

Na myśl nasuwa się więc pytanie – czy powinniśmy się obawiać ? Przede wszystkim jakość produkowanych motocykli poza fabryką macierzystą stale rośnie. Oczywiście, w segmencie motocykli, których pułap cenowy utrzymuje się na poziomie 17 900zł, nie należy od razu oczekiwać porywającej stylistyki i zastosowania mnóstwa egzotycznych technologii. Szczególnie, że większość z nich, to modele czysto użytkowe, zbudowane z myślą o dojeżdżającym do pracy. Nie zmienia to jednak faktu, że różnica w jakości jest niezauważalna.
Musimy spojrzeć prawdzie w oczy. Motocyklowy wyścig zbrojeń, którego świadkami byliśmy przez ostatnie 20 lat doprowadził do sytuacji w której motocykle, które z założenia powinny być tanie i popularne, stały się „przeinwestowane”. Czy rzeczywiście potrzebujemy topowych rozwiązań technicznych w maszynie klasy 250 - 500cc? Czy popularny motocykl na dojazdy do pracy musi kosztować 30 tysięcy złotych? Okazuje się, że nie. Popularność drogowych KTMów, bardzo duży popyt na budżetowe Hondy i działania konkurencji zmierzające do wprowadzenia do oferty tanich modeli są tego najlepszym dowodem.

I tutaj dochodzimy do kwestii kosztów. Zastanawialiście się kiedykolwiek, ile jesteście w stanie zaoszczędzić poprzez to, że motocykle składane są w Chinach, Indiach czy na Tajwanie? Na podstawie analizy kosztów pracy, cen surowców, obecnych kursów walut, a następnie po uwzględnieniu logistyki i stawek podatkowych szacuje się, że obecny wskaźnik kosztów produkcji w wyżej wymienionych krajach jest nawet o 20% niższy w porównaniu do reszty świata. Dzięki temu producenci mogą dotrzeć ze swoimi motocyklami do szerszego grona klientów, oferując bardziej konkurencyjne ceny, a to sprawia, że również i my odczuwamy dzięki temu znaczne korzyści. Oczywiście w przypadku motocykli o małych pojemnościach różnice w zyskach zacierają się z uwagi na fakt, iż koszty transportu są jednakowe, bez względu na cenę i pojemność skokową dostarczanego sprzętu.

W ten sposób dotarliśmy do sedna sprawy, okazuje się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Rynek azjatycki jest nadal trzykrotnie większy w porównaniu do Europy i Stanów Zjednoczonych, a przy tym ciągle się rozwija. Koszty produkcji są wciąż niższe. Najważniejsze dla nas jest jednak to, że „markowe” motocykle, które są tam produkowane, nie ustępują jakością od prawdziwie japońskiego sprzętu, czy też tego produkowanego w Europie. Doskonałym, rodzimym przykładem na to, że nie zawsze produkcja na własnym podwórku jest lepsza, jest przykład fabryki Fiata w Tychach, która swego czasu zyskała tytuł najlepszej linii produkcyjnej włoskiego koncernu.

Swoją drogą, zbliżamy się do momentu, w którym firmy rozważają kolejne alternatywy. Ostatnio "modna" stała się Afryka, do której produkcję z Chin co raz częściej przenoszą firmy odzieżowe. Być może za jakiś czas w ich ślady pójdą producenci motocykli.
1.5 tys.



Odkrywaj i inspiruj się ...
2011 © Copyright www.Motofrik.pl

[Regulamin] [Polityka Prywatności] [Reklama] [Kontakt] [O nas i Relacje Inwestorskie]





Wszelkie treści w serwisie są generowane przez użytkownikow i właściciel portalu. MotoFrik.pl nie bierze za nie odpowiedzialności.
>